(Unless otherwise stated, the copyright of the materials included belong to Jan Woreczko & Wadi.)
Gdynia
Z Wiki.Meteoritica.pl
„Coś” spadło do basenu portowego?!
| Gdynia → | |
| Wątpliwy (doubtful) spadek | |
| Lokalizacja | Gdynia, Polska |
| Położenie[1] | 54°35'N, 18°40'E |
| Data | 21 stycznia 1959 r., 05:00 (środa) |
| Uwagi | nigdy nie opublikowano w Meteoritical Bulletin informacji o tym zdarzeniu! |
| Charakterystyka | |
| Typ | ? |
| Masa | ? |
| Cechy | domniemany spadek meteorytu do basenu portowego |
| Meteoritical Bulletin Database | |
Relacja o spadku „meteorytu” – zdarzenie sklasyfikowane w Meteoritical Bulletin Database jako wątpliwe (Doubtful). Nigdy nie opublikowano tego doniesienia w Meteoritical Bulletin. Nie udało się też ustalić w jaki sposób informacja o tym zdarzeniu trafiła do Meteoritical Bulletin Database?!
Około godziny 5 rano 21 stycznia 1959 roku (środa) pracownicy Portu w Gdyni zaobserwowali obiekt, który wpadł do basenu portowego. Wielu świadków widziało „świetlisty obiekt”, który wpadł do wody. Podjęto wiele prób odnalezienia tajemniczego obiektu, ale bez zadowalających rezultatów. To co wydobyto nie było meteorytem. Wydarzenie to obrosło później w wiele fantastycznych legend i nieprawdopodobnych hipotez.
„Polskie Roswell”?
Do dzisiaj zdarzenie to powraca w artykułach prasowych, a nawet było tematem powieści kryminalnej (Brzozowski 2025). Jednak zainteresowanie to w większości przypadków, sprowadza się do snucia teorii spiskowych, wątków z UFO, spotkanie z „obcym”, służby specjalne, itp. Z relacji świadków zdarzenia wynika, że wielkość obserwowanego przez nich obiektu, może sugerować, iż mieliśmy do czynienia raczej ze spadkiem „latającego talerzyka”. 😊
Obiektywnie analizując doniesienie, wygląd i ruch „obiektu” nie pasuje do charakterystyki spadku meteorytów. Meteoroid poruszający się wysoko w atmosferze otoczony jest świecącą plazmą, pochodzącą od tracącego energię kinetyczną ciała, które porusza się wówczas z prędkościami rzędu kilometrów na sekundę! Tu, w zdarzeniu w Gdyni, obiekt dotarł do powierzchni wody jako świetlisty, oślepiający. Czyli powinien mieć jeszcze kosmiczną prędkość. Przeleciał niemal nad głową świadka i wpadł do wody. Wydaje się to nielogiczne. Ciało to musiało lecieć z olbrzymią prędkością (!), a skutki jego spadku do wody byłyby katastrofalne dla świadka i pobliskich obiektów – co nie miało miejsca.
Drugie spostrzeżenie o niemeteorytowym charakterze wydarzenia dotyczy również jego jasności. Można przyjąć hipotezę, że być może była to rozgrzana do czerwoności bryła meteoroidu? Ale warto zaznaczyć, że nie są znane przypadki, by obiekt tej wielkości dotarł do powierzchni ziemi w stanie „rozpalonej kuli”. Meteoroid w fazie jasnej przelotu przez atmosferę nie nagrzewa się. Jedynie cienka przypowierzchniowa jego warstwa topi się i w wyniku ablacji rozprasza. Ale, jeśli w Gdyni obserwowano bryłę roztopionej (świecącej) materii, to musiałby być „fragment z kosmicznej katastrofy”, gdy olbrzymi meteoroid rozpada się w atmosferze na tysiące fragmentów, część z nich nie zdążyła wyhamować, część z nich to „płynne skały” – których spadek powoduje rozległe zniszczenia – coś podobnego do spadku kraterotwórczego. Ale przecież okolice basenu portowego w Gdyni nie stały się kraterem Canyon Diablo[2] czy choćby polem kraterów Morasko. Opisywana płaska trajektoria obiektu też wyklucza meteorytowe pochodzenie. „Rozpalona kula” meteoroidu poruszając się pod małym kątem w stosunku do horyzontu, przebyłaby długą drogę w atmosferze i „zdążyłaby wystygnąć”. Wygląda to na obserwację lotu rakiety…
W relacjach świadków i w opisach Pokrzywnickiego (1960, 1964) nie ma informacji o panującej tego ranka pogodzie. Nie można wykluczyć, że było to zjawisko atmosferyczne? Warunki pogodowe na wybrzeżach mają często nagły i nietypowy przebieg, więc może był to, np. „piorun kulisty”?
Udokumentowane zaangażowanie wojska i służb portowych w wyjaśnienie tego zdarzenia może sugerować, że doszło do niekontrolowanego odpalenia rakiety lub pocisku z jednego z pobliskich okrętów wojennych (Port Wojenny w Gdyni znajduje się w kierunku, z którego nadleciał obiekt). Jeśli tak było, w interesie wojska mogło leżeć zatuszowanie takiego wypadku. Rola Jerzego Pokrzywnickiego mogła okazać się w tym pomocna, ponieważ przybył on na miejsce prawdopodobnie z góry przyjętą tezą, że był to spadek meteorytu. Taka interpretacja dobrze współgrała z ewentualnym zamiarem skierowania zainteresowania opinii publicznej na wyjaśnienie związane ze zjawiskiem „z kosmosu”.
To wyjaśnienie wydaje się najbardziej prawdopodobne? Jak pisze Brzozowski (2026) w okresie transformacji ustrojowej w Polsce zasoby wielu archiwów wojskowych zostały bezpowrotnie zniszczone!
Nie wydaje się zatem by był to spadek meteorytu, ani nieudane lądowanie UFO. 😊
A zatem co? Pewnie nigdy już nie dowiemy się, co rzeczywiście spadło do basenu portowego w Gdynii. Ale raczej nie był to meteoryt.
Tego typu niewyjaśnione historie na zawsze pozostaną pożywką dla poszukiwaczy sensacji i wyznawców teorii spiskowych. 😊
Opis wg Pokrzywnickiego (1964)
- (zgodnie z oryginałem)
| | Pokrzywnicki (1964)
20. SPADEK W GDYNI 21 stycznia 1959 r. około godz 5 rano doker Jan Blok, znajdujący się w tym czasie na pokładzie statku P.L.O. „Jarosław Dąbrowski” przycumowanym dziobem na SW w Basenie Portowym nr IV w Gdyni na Nadbrzeżu Polskim, zauważył czerwony punkt na niebie, który zbliżał się do niego z błyskawiczną szybkością od strony mostku kapitańskiego. Zdawało mu się, że ów „punkt” leci prosto na niego, w związku z czym pochylił się całym ciałem w prawą stronę, aby – jak podał – uniknąć zderzenia. Po chwili zauważył jasny błysk w formie stożkowej, o średnicy około 1,5 m i długości około 4 m. Światło lecącego przedmiotu tak go przeraziło i oślepiło, że zakrył rękoma oczy. Jednocześnie usłyszał „bardzo silne tarcie powietrza”, czy też dźwięk metaliczny „przypominający dźwięk blachy”. O opisanym zdarzeniu dowiedziała się z prasy Sekcja Meteorytyki P.T.M.A. w Warszawie[3], która zwróciła się do oddziału P.T.M.A. w Gdyni o zebranie dalszych informacji i przesłuchanie świadków, co zostało dokonane w dniach 25 II, 7 III i 11 IV. Dodatkowo przesłuchania głównych świadków zjawiska dokonał autor w dniach 10 i 11 VIII 1959 r. w Gdyni. Na podstawie przeprowadzonych dochodzeń, które całkowicie potwierdziły obserwacje Bloka, ustalono dalsze szczegóły i przybliżone miejsce spadku. Miejsce to zostało przeszukane przez nurków, niestety z wynikiem negatywnym; przypuszczalny meteoryt mógł się wbić na pewną głębokość w muliste dno basenu, zaś przy każdym stąpnięciu nurka muł unosił się z dna i utrudniał widoczność. Dalsze poszukiwania zostały przeprowadzone z inicjatywy autora w lipcu 1960 r. przy współudziale miejscowego Oddziału P.T.M.A. w Gdyni. Dokonano bagrowania (tzw. „rakiem”) dna basenu, przesiewając wydobyty muł denny przez specjalnie sporządzoną kratę zmontowaną na przycumowanej do „raka” barce. Prace te niestety nie dały wyników pozytywnych. Wnioski, do jakich można dojść w omawianej sprawie, są następujące: 1. Zjawiska świetlne i dźwiękowe zauważone przez świadków są dość typowe dla spadków meteorytów. Bliższa charakterystyka tych zjawisk zależy oczywiście w dużej mierze od subiektywnych ocen, tym niemniej są one zgodne ze sobą. 2. Spadająca masa nie rozproszyła się całkowicie w atmosferze, lecz dała spadek pewnej bryły o nieokreślonej bliżej wadze do basenu portowego. Bryła ta najprawdopodobniej była meteorytem, gdyż trudno znaleźć inne tłumaczenie. 3. Twierdzenie świadków, że kolor bryły po pogrążeniu się jej w wodzie zmienił się na czerwony, jest zrozumiałe, jeżeli założymy, że bryła miała stosunkowo dużą masę i być może była syderytem[4]. 4. Wbrew hamującemu działaniu wody, które jest – jak wiemy – bardzo znaczne, przypuszczalny meteoryt musiał się jednak wbić w dno basenu na pewną, bliżej nieokreśloną głębokość1.
|
Próba wyjaśnienia zdarzenia
Wysuwano również hipotezę, że był to spadek zdeorbitowanego satelity amerykańskiego SCORE, który miał miejsce 21 stycznia 1959 roku (portal Infra). Ale to wytłumaczenie wydaje się mało prawdopodobne, gdyż nachylenie orbity satelity wynosiło 32,3°, a Gdynia leży na szerokości geograficznej 54,5°N.
Lokalizacja
prawdopodobne miejsce spadku „obiektu” do basenu portowego
basen portowy nr 4
* W 2018 roku Google zmieniło zasady działania apletu, mapa może wyświetlać się niepoprawnie (pomaga Ctrl+F5); więcej → Szablon:GEMap-MyWiki
Warto wymienić nazwiska ludzi związanych z tym wydarzeniem. Może po latach, znajdą się jakieś inne tropy i informacje o losach tych ludzi i ich potomków, które pozwolą nas zbliżyć do rozwiązania zagadki z 1959 roku? Poza wymienionymi bezpośrednimi świadkami zdarzenia: doker Jan Blok, dźwigowy Władysław Kuczyński, dźwigowy Stanisław Kołodziejski; świadkami byli również: brygadzista Ignacy Domański, dysponent Smereka, Jan Roczyński, Tadeusz Mikusiński, Jan Rak, Jadwiga Płonczkier z mężem. Wydobyte artefakty badał prof. Jerzy Mindowicz kierownik katedry chemii fizycznej Politechniki Gdańskiej. Zaangażowany w relacjonowanie wydarzenia był Marian Twardowski prezes gdyńskiego oddziału PTMA oraz reporterka Wieczoru Wybrzeża Wanda Odya. Ze strony wojska pojawia się nazwisko komandora Marynarki Wojennej Witolda Szul (Pokrzywnicki 1960). Kazimierza Dworaczek dowódcy oddziału ratowniczego Marynarki Wojennej, jednym z nurków był Jerzy Janczukowicz (Brzozowski 2026). Wymieniany jest też inż. Alojzy Data (portal Infra).
Brak informacji o panującej tego ranka pogodzie.
Mapy
Galerie
Współczesny widok Basenu IV w Porcie Gdynia (stan: lato 2025 r.; widok z promu Stena Line, z podróży Redakcji do Kopenhagi; fot. W&W)
Część dokumentacji dotyczącej wydarzenia i późniejszych poszukiwań (źródła: Brzozowski 2026, Facebook)
Pismo Marynarki Wojennej, które zamknęło sprawę cywilnych poszukiwań prowadzonych przez PAN, powołując się na brak funduszy. Za Facebook: „Załączony skan pokazuje coś bardzo konkretnego: udział Oddziału Ratowniczego Marynarki Wojennej w poszukiwaniach obiektu, który z góry określono jako „meteoryt” - choć, jak wiemy, dowodów na tak proste wyjaśnienie nie było (szerzej piszę o tym w szczegółowym artykule w najnowszym miesięczniku Odkrywca). Dalsze prace przerwano, podając brak funduszy jako oficjalny powód zaniechania badań cywilnych prowadzonych przez Polska Akademia Nauk.” |
Patrz → Gdynia/Czasopisma
Bibliografia
- +Brzozowski Jacek W., (2026), UFO w porcie Gdyni. Tajemnica z 1959 roku, która nie daje spokoju, Odkrywca, 5-6, 2026, s. 44-51. Plik INFO.
- Dziennik Bałtycki, (1960), PAN daje 1000 zł nagrody za odnalezienie meteorytu. Wznowienie poszukiwań tajemniczego przedmiotu w basenie portu gdyńskiego, nr 155 (29 czerwca 1960), s. 4. Plik bLib.
- Ekspres Wieczorny, nr 35 z 1959 r.
- Koblitz Jörn, MetBase. Meteorite Data Retrieval Software, Version 7.3 (CD-ROM), Ritterhude, Germany 1994-2012. MetBase.
- Pilski Andrzej S., (1999), Nieziemskie skarby. Poradnik poszukiwacza meteorytów, Prószyński i S-ka, Warszawa 1999. ISBN 83-7180-173-4.
- Pokrzywnicki Jerzy, (1960), O prawdopodobnym spadku meteorytu do basenu portowego w Gdyni, Postępy Astronomii, 8(2), 1960, s. 111-115. Plik PDF.
- Pokrzywnicki Jerzy, (1964), I. Meteoryty Polski. II. Katalog meteorytów w zbiorach polskich, Studia Geologica Polonica, vol. XV, Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa 1964, (s. 124-125).[7][8] Plik PDF.
- Wieczór Wybrzeża, nr 22, 23, 25, 30, 33, 43, 45, 191 z 1959 r. oraz nr 167 z 1960 r.
- Wieczór Wybrzeża, (1996), I pojawił się gość z nieba…, nr 213, 1996.
- Życie Warszawy, nr 35 z 1959 r.
Doniesienia w ówczesnej prasie → Gdynia/Czasopisma
Przypisy
Zobacz również
- Gdynia/Czasopisma
- doniesienie Gaj
Linki zewnętrzne
- Meteoritical Bulletin Database (MBD) – meteoryt wątpliwy (Doubtful meteorite) Gdynia
- Encyclopedia of Meteorites (EoM) – meteoryt wątpliwy (Doubtful meteorite) Gdynia
- Wikipedia – Gdynia
- Portal Infra – Katastrofa UFO w Gdyni: Legenda z ubiegłego wieku; teorie: UFO, spotkanie z „obcym”, służby specjalne, itp. itd. Dużo informacji o samym zdarzeniu i prawdopodobne wyjaśnienie, że był to spadek satelity!
- Portal trojmiasto.pl – Weltrowski Piotr: Historia: UFO nad Gdynią? A może meteoryt lub amerykański satelita?
| Co jeszcze na stronę? (What else should be added to the page?) (poszukać, uzupełnić …) |
- mapka basenu i lokalizacja statku
- Postępy Astronomii z art. Pokrzywnickiego