O ile nie zaznaczono inaczej, prawa autorskie zamieszczonych materiałów należą do Jana Woreczko & Wadi.
(Unless otherwise stated, the copyright of the materials included belong to Jan Woreczko & Wadi.)


Ząbkowice

Z Wiki.Meteoritica.pl

(Różnice między wersjami)
Linia 3: Linia 3:
'''''[[Ilustrowany Kuryer Codzienny/Artykuły|Ilustrowany Kuryer Codzienny]]''''' (''IKC'') nr 47 z lutego 1914 roku donosi, powołując się na ''[[Kurjer Warszawski/Artykuły|Kuryer Warszawski]]'', o spadku aerolitu i spowodowanych przez niego zniszczeniach (''wyróżnienia w tekście zgodnie z oryginałem''):
'''''[[Ilustrowany Kuryer Codzienny/Artykuły|Ilustrowany Kuryer Codzienny]]''''' (''IKC'') nr 47 z lutego 1914 roku donosi, powołując się na ''[[Kurjer Warszawski/Artykuły|Kuryer Warszawski]]'', o spadku aerolitu i spowodowanych przez niego zniszczeniach (''wyróżnienia w tekście zgodnie z oryginałem''):
-
{{AQuote-begin |max-width=480px}}
+
{{AQuote-begin |max-width=640px}}
'''Olbrzymi aerolit.'''<br />
'''Olbrzymi aerolit.'''<br />
'''Warszawa.''' (WAT.) „Kuryer Warszawski” donosi, że we wsi Ząbkowicach w&nbsp;powiecie olkuskim '''spadł wczoraj olbrzymi aerolit, który zniszczył kilka domów włościańskich,''' stojących na krańcach wsi. Mieszkańcy uciekli w&nbsp;panicznym strachu, sądząc, że to koniec świata.
'''Warszawa.''' (WAT.) „Kuryer Warszawski” donosi, że we wsi Ząbkowicach w&nbsp;powiecie olkuskim '''spadł wczoraj olbrzymi aerolit, który zniszczył kilka domów włościańskich,''' stojących na krańcach wsi. Mieszkańcy uciekli w&nbsp;panicznym strachu, sądząc, że to koniec świata.
{{AQuote-end}}
{{AQuote-end}}
-
Dnia następnego ukazuje się w ''IKC'' dalsza część doniesienia:
+
Dnia następnego ukazuje się w ''IKC'' dalsza część doniesienia (''pisownia oryginalna''):
-
{{AQuote-begin |max-width=480px}}
+
{{AQuote-begin |max-width=640px}}
'''Olbrzymi aerolit.'''<br />
'''Olbrzymi aerolit.'''<br />
-
Krótko w telegramach podaliśmy wczoraj wiadomość przyniesioną przez „Kuryer warszawski” '''o aerolicie, który spadł wczoraj we wsi Rzędkowice''', przygniatając kilka zagród włościańskich.<br />
+
Krótko w telegramach podaliśmy wczoraj wiadomość przyniesioną przez „Kuryer warszawski” '''o&nbsp;aerolicie, który spadł wczoraj we wsi Rzędkowice''', przygniatając kilka zagród włościańskich.
-
Wiadomość o tem niezwykłem zjawisku potwierdzają także inne dzienniki warszawskie, dodając, że na miejsce katastrofy zdąża ze wszech stron inteligencya. Także pisma warszawskie wysłały tam sprawozdawców. {{Wielokropek}}
+
 
 +
Wiadomość o tem niezwykłem zjawisku potwierdzają także inne dzienniki warszawskie, dodając, że na miejsce katastrofy zdąża ze wszech stron inteligencya. Także pisma warszawskie wysłały tam sprawozdawców.&nbsp;{{Wielokropek}}
{{AQuote-end}}
{{AQuote-end}}
W dalszej części artykułu znajduje się krótka charakterystyka meteorytów i&nbsp;zjawisk z&nbsp;nimi związanych.
W dalszej części artykułu znajduje się krótka charakterystyka meteorytów i&nbsp;zjawisk z&nbsp;nimi związanych.
 +
{{AQuote-begin |max-width=640px}}
 +
<nowiki>* * *</nowiki><br />
 +
Zanim nadejdą bliższe szczegóły o zjawisku, tymczasem podajemy ogólną charakterystykę meteorytów.
 +
Meteoryty (Aerolity, Uranolity, Bolity), składające się z&nbsp;żelaza i&nbsp;kamienia, spadają na ziemię pojedynczo lub w&nbsp;znacznej ilości (deszcze kamieni). W&nbsp;nocy towarzyszą im kule świetlne, czasami ogon płonący.
-
Po kilku dniach (w numerze 50 z 1 marca) dementuje tę informację! Okazała się ona '''kaczką dziennikarską'''.
+
Niektóre z nich z chwilą upadku ''rozpadają się z&nbsp;hukiem podobnym do eksplozyi''
-
{{AQuote-begin |max-width=480px}}
+
W skład znanych meteorytów wchodzą: żelazo, fosfor, siarka, grafit, węgiel i&nbsp;inne części. Otaczają je często gazy skondensowane, tworzące oddzielne ciało.
 +
 
 +
Rozróżniają również ''meteoryty składające się przeważnie z&nbsp;żelaza lub kamienia.''
 +
 
 +
Wielkość meteorytów jest bardzo różna. Największe dotychczas zbadane ''ważyły około 300&nbsp;kilogramów''. W&nbsp;kształtach meteorytów można się dopatrzeć pewnej prawidłowości, spadają zaś one z&nbsp;kosmiczną szybkością (4&nbsp;mile na sekundę) w&nbsp;atmosferze ziemi, tracą w&nbsp;niej jednak przez opór powietrza szybkość i&nbsp;skutkiem siły przyciągania spadają na ziemię.
 +
 
 +
Takie niezwykłe zjawisko, jak ''deszcz kamienny'' musiało wzbudzić uwagę obserwujących w&nbsp;czasach nawet bardzo odległych. Już najstarsze kroniki chińskie wspominają o&nbsp;tych zjawiskach.
 +
 
 +
Przez długi czas uważano meteoryty ''jako ciała wyrzucane przez wulkany na księżycu''<ref>o wczesnych teoriach pochodzenia meteorytów pisze m.in. [[Bibliografia/Kosiński Janusz Witold|Kosiński&nbsp;(2012)]]</ref>, obecnie nauka ściśle je łączy z&nbsp;ruchem meteorów i&nbsp;komet, przyczem Schiaparelli dowiódł<ref>włoski astronom '''[http://pl.wikipedia.org/wiki/Giovanni_Schiaparelli Giovanni Schiaparelli]''' jako pierwszy wykazał związek rojów Perseid i&nbsp;Leonid z&nbsp;kometami; również jako pierwszy „zaobserwował” na Marsie słynne „kanały”</ref>, że komety pod wpływem zbytniego zbliżenia się do słońca ''rozpadają się na drobniejsze siała'', trzymające się biegu zakreślonego przez daną kometę.
 +
 
 +
Meteoryty spaść mogą na ziemię tylko wtedy, kiedy meteoryty lub komety ''krążą w&nbsp;tym samym kierunku co ziemia i&nbsp;w&nbsp;jej bliskości''.
 +
 
 +
Do słynniejszych meteorytów znanych w&nbsp;nauce należy między innemi meteoryt, spadły, pod [[Pultusk (Pułtusk)|Pułtuskiem]].
 +
{{AQuote-end}}
 +
 
 +
 
 +
Po kilku dniach ''IKC'' (w numerze 50 z 1 marca) dementuje tę informację! Okazała się ona '''kaczką dziennikarską''' „wypuszczoną” przez warszawski ''Kuryer poranny''.
 +
{{AQuote-begin |max-width=640px}}
Warszawski „Kuryer poranny” wychodząc widocznie z&nbsp;zasady, że kaczki dziennikarskie już spowszechniały – wypuścił olbrzymi aerolit ze swej redakcyi, który przygniótł swym ciężarem nie tyle „kilka zagród włościańskich”, – jak twierdzi, – ile raczej dobrą wiarę swych naiwnych czytelników{{Kropek}} U&nbsp;nas aerolity dziennikarskie mają inną postać{{Kropek}} w&nbsp;sezonie ogórkowym są to wężemorskie, w&nbsp;zimie pierwsze fiołki i&nbsp;motyle{{Kropek}}
Warszawski „Kuryer poranny” wychodząc widocznie z&nbsp;zasady, że kaczki dziennikarskie już spowszechniały – wypuścił olbrzymi aerolit ze swej redakcyi, który przygniótł swym ciężarem nie tyle „kilka zagród włościańskich”, – jak twierdzi, – ile raczej dobrą wiarę swych naiwnych czytelników{{Kropek}} U&nbsp;nas aerolity dziennikarskie mają inną postać{{Kropek}} w&nbsp;sezonie ogórkowym są to wężemorskie, w&nbsp;zimie pierwsze fiołki i&nbsp;motyle{{Kropek}}
{{AQuote-end}}
{{AQuote-end}}
Linia 30: Linia 52:
* ''Ilustrowany Kuryer Codzienny'', (1914), '''Olbrzymi aerolit''', nr 48 (27 luty 1914), s. 3. Plik [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=74460 DjVu].
* ''Ilustrowany Kuryer Codzienny'', (1914), '''Olbrzymi aerolit''', nr 48 (27 luty 1914), s. 3. Plik [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=74460 DjVu].
* ''Ilustrowany Kuryer Codzienny'', (1914), '''''Groch z kapustą. Kronika tygodniowa Konstantego Krumłowskiego''''', nr 50 (1 marca 1914), s. 2. Plik [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=74462 DjVu].
* ''Ilustrowany Kuryer Codzienny'', (1914), '''''Groch z kapustą. Kronika tygodniowa Konstantego Krumłowskiego''''', nr 50 (1 marca 1914), s. 2. Plik [http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=74462 DjVu].
 +
 +
{{Przypisy}}
== Linki zewnętrzne ==
== Linki zewnętrzne ==
Linia 37: Linia 61:
{{Co jeszcze na stronę}}
{{Co jeszcze na stronę}}
-
* dalsza część relacji IKC nr 48
+
* Warszawski „Kuryer poranny”
[[Category:Doniesienia]]
[[Category:Doniesienia]]

Wersja z 23:12, 29 sty 2015

Doniesienie prasowe z początku 1914 roku o rzekomym spadku meteorytu we wsi Ząbkowice w powiecie olkuskim. Kaczka dziennikarska!

Ilustrowany Kuryer Codzienny (IKC) nr 47 z lutego 1914 roku donosi, powołując się na Kuryer Warszawski, o spadku aerolitu i spowodowanych przez niego zniszczeniach (wyróżnienia w tekście zgodnie z oryginałem):

«

Olbrzymi aerolit.
Warszawa. (WAT.) „Kuryer Warszawski” donosi, że we wsi Ząbkowicach w powiecie olkuskim spadł wczoraj olbrzymi aerolit, który zniszczył kilka domów włościańskich, stojących na krańcach wsi. Mieszkańcy uciekli w panicznym strachu, sądząc, że to koniec świata.

»


Dnia następnego ukazuje się w IKC dalsza część doniesienia (pisownia oryginalna):

«

Olbrzymi aerolit.
Krótko w telegramach podaliśmy wczoraj wiadomość przyniesioną przez „Kuryer warszawski” o aerolicie, który spadł wczoraj we wsi Rzędkowice, przygniatając kilka zagród włościańskich.

Wiadomość o tem niezwykłem zjawisku potwierdzają także inne dzienniki warszawskie, dodając, że na miejsce katastrofy zdąża ze wszech stron inteligencya. Także pisma warszawskie wysłały tam sprawozdawców. (…)

»

W dalszej części artykułu znajduje się krótka charakterystyka meteorytów i zjawisk z nimi związanych.

«

* * *
Zanim nadejdą bliższe szczegóły o zjawisku, tymczasem podajemy ogólną charakterystykę meteorytów.

Meteoryty (Aerolity, Uranolity, Bolity), składające się z żelaza i kamienia, spadają na ziemię pojedynczo lub w znacznej ilości (deszcze kamieni). W nocy towarzyszą im kule świetlne, czasami ogon płonący.

Niektóre z nich z chwilą upadku rozpadają się z hukiem podobnym do eksplozyi

W skład znanych meteorytów wchodzą: żelazo, fosfor, siarka, grafit, węgiel i inne części. Otaczają je często gazy skondensowane, tworzące oddzielne ciało.

Rozróżniają również meteoryty składające się przeważnie z żelaza lub kamienia.

Wielkość meteorytów jest bardzo różna. Największe dotychczas zbadane ważyły około 300 kilogramów. W kształtach meteorytów można się dopatrzeć pewnej prawidłowości, spadają zaś one z kosmiczną szybkością (4 mile na sekundę) w atmosferze ziemi, tracą w niej jednak przez opór powietrza szybkość i skutkiem siły przyciągania spadają na ziemię.

Takie niezwykłe zjawisko, jak deszcz kamienny musiało wzbudzić uwagę obserwujących w czasach nawet bardzo odległych. Już najstarsze kroniki chińskie wspominają o tych zjawiskach.

Przez długi czas uważano meteoryty jako ciała wyrzucane przez wulkany na księżycu[1], obecnie nauka ściśle je łączy z ruchem meteorów i komet, przyczem Schiaparelli dowiódł[2], że komety pod wpływem zbytniego zbliżenia się do słońca rozpadają się na drobniejsze siała, trzymające się biegu zakreślonego przez daną kometę.

Meteoryty spaść mogą na ziemię tylko wtedy, kiedy meteoryty lub komety krążą w tym samym kierunku co ziemia i w jej bliskości.

Do słynniejszych meteorytów znanych w nauce należy między innemi meteoryt, spadły, pod Pułtuskiem.

»


Po kilku dniach IKC (w numerze 50 z 1 marca) dementuje tę informację! Okazała się ona kaczką dziennikarską „wypuszczoną” przez warszawski Kuryer poranny.

«

Warszawski „Kuryer poranny” wychodząc widocznie z zasady, że kaczki dziennikarskie już spowszechniały – wypuścił olbrzymi aerolit ze swej redakcyi, który przygniótł swym ciężarem nie tyle „kilka zagród włościańskich”, – jak twierdzi, – ile raczej dobrą wiarę swych naiwnych czytelników U nas aerolity dziennikarskie mają inną postać w sezonie ogórkowym są to wężemorskie, w zimie pierwsze fiołki i motyle

»


Jak widać, już 100 lat temu funkcjonował „sezon ogórkowy” i prasa prześcigała się w wymyślaniu różnych sensacyi.

Bibliografia

  • Ilustrowany Kuryer Codzienny, (1914), Olbrzymi aerolit, nr 47 (26 luty 1914), s. 6. Plik DjVu.
  • Ilustrowany Kuryer Codzienny, (1914), Olbrzymi aerolit, nr 48 (27 luty 1914), s. 3. Plik DjVu.
  • Ilustrowany Kuryer Codzienny, (1914), Groch z kapustą. Kronika tygodniowa Konstantego Krumłowskiego, nr 50 (1 marca 1914), s. 2. Plik DjVu.

Przypisy

  1. ^ o wczesnych teoriach pochodzenia meteorytów pisze m.in. Kosiński (2012)
  2. ^ włoski astronom Giovanni Schiaparelli jako pierwszy wykazał związek rojów Perseid i Leonid z kometami; również jako pierwszy „zaobserwował” na Marsie słynne „kanały”

Linki zewnętrzne


  • Warszawski „Kuryer poranny”
Osobiste